czwartek, 19 czerwca 2008

Szkoła i po szkole

Tak więc dzisiaj (dopiero) odbyło się zakończenie roku szkolnego 2007/2008 (dla mnie o zgrozo maturalnego).
Co niektórzy spotkają się na poprawkach w sierpniu, co niektórzy dopiero za rok xD Ja mam nadzieje, że zdać maturę zdałam... o wysokość wyników będę się martwic innym razem, zobaczymy.
Ale uchwalić trzeba było dzień dzisiejszy toteż samochód naszej wychowawczyni uległ (mam nadzieję trwałemu) uszkodzeniu, zaś ja z Herosławą udałam się a "rytualne piwo" po szkole/zakończeniu.

***

Dodatkowo pochwalę się swoja obecną pracą - restaurowanie antyków (co z ojca to na syna i córkę i nie ma zmiłuj). Praca ciekawa, ale tez trudna... a momentami nudna aż do usrania. Nie ma to jak szpachlować kawałki mebli przy dźwiękach RAMMS+EIN czy też Smashing Pumpkins (ooo tak, ten wokal lubie wyjątkowo wieczorkiem :P).
Dzisiaj w menu mamy przedwojenną toaletkę z wyjątkowo zdolnie spieprzonym lustrem i lakierem na blacie (o tym, że blat jest pofalowany jak ocean już nie wspomnę), mebel sam w sobie wydaje się być pełen wspomnień, ale zrobiony jest raczej z rzeczy "resztkowych" i słabo wymierzony w wielu miejscach.
Na oko roboty było by na 2 tygodnie, ale coś mi sie zdaję, że sie nie wyrobię, bo czyszczenie strasznie długo trwało i szpachlowanie. Poniżej zdjęcia z "in progress" :)



P.S. Praca nad henna idzie powoli... szykuję szablony itp. Kiedyś się wyrobię ;)
Podobnie będzie tez (mam nadzieję) z kuchnia japońską - czeka mnie w najbliższym czasie zrobienie ONIGIRI i TEMPURY ^^
[Special for MaTT :P]

Brak komentarzy: